Strona główna

Koty - najgroźniejszy drapieżnik w ogrodzie

Koty. Uwielbiane i rozpieszczane w domu, po wyjściu na dwór instynkt i liczne przystosowania sprawiają że stają się świetnymi zabójcami. Brzmi bezwzględnie, ale taka jest prawda - nasze koty na wolności zabijają i robią to doskonale. Co więcej, karmione przez nas nie zabijają z głodu jak dzikie zwierzęta, tylko wiedzione instynktem albo jako element zabawy nie zjadając swoich zdobyczy. Ich ofiarami są przede wszystkim małe ssaki (60-70% ofiar), ptaki (20-30%) oraz płazy, gady i owady (do 10%). Wśród ptaków ofiarami padają najczęściej ginące obecnie wróble, a także modraszki, kosy i szpaki. Nie można ich oczywiście za to winić, taka jest ich natura. 
 
Można za to uważać na to jak konstruujemy nasz ogród i różne jego elementy. Drobne rozwiązania pozwolą mieszkańcom ogrodu czuć się bezpieczniej, nawet jeśli istnieje zagrożenie ze strony kotów.
 
O czym więc należy pamiętać:
- o zabezpieczaniu karmników tak, aby nie dopuścić do tego, że pożywiające się ptaki, w momencie gdy są mniej czujne mogą być zaatakowane przez kota (i karmnik staje się kocią a nie ptasią stołówką). Można pod karmnikiem zamontować np. odwróconą doniczkę uniemożliwiającą wspinanie się.
 
- umieszczanie źródła wody (poideł, kamieni wodnych) w odległości przynajmniej 3 metrów od gęstych zakrzaczeń. Dzięki temu uniemożliwimy drapieżnikowi zaczajenie się pod osłoną na zwierzęta korzystające z wodopoju
 
- sadzenie ciernistych krzewów, które będą schronieniem w trakcie ucieczki
 
- zabezpieczanie budek lęgowych, wieszanie ich w miejscach wolnych od kotów (czyli np. nie pod dachem szopy)
 
- sadzenie rośliny coleus canina, która przy potrąceniu wydziela zapach dla człowieka neutralny, natomiast trudny do zniesienia dla psów i kotów.
 
Więcej informacji o kotach i ich współistnieniu z ptakiami można znaleźć w prezentacji Antoniego Marczewskiego z OTOP