Strona główna

Styczeń w ogrodzie

Styczeń to najzimniejszy miesiąc w Polsce. Wielu chętnie zawinęłoby się w koc i przeczekało do wiosny. Ogrody zwykle śpią wtedy pod śniegiem, ale to miesiąc w którym trzeba również dbać o mieszkające w nich zwierzęta, ale także rośliny.

 
Jeśli mamy owocujące krzewy, przy odrobinie szczęścia możliwe, że odwiedzi  nas stadko jemiołuszek, które chętnie jedzą jarzębinę, jemiołę, ligustr, śnieguliczkę, głóg a nawet jabłka. Dziką różą, jarzębiną czy głogiem zainteresowane są też gile, które zimą na śniegu zdecydowanie łatwiej zobaczyć niż wypatrywać w krzewavh latem.
 
Gdy temperatura spada poniżej zera, możemy zacząć dokarmiać ptaki. Jeśli temperatura jest na plusie, nie należy tego robić, ptaki sobie wtedy świetnie same radzą, a nieumiejętnym dokarmianiem możemy je przyzwyczaić do zależności od człowieka.
 
Roślinom też może być potrzebna pomoc. W styczniu zagrożeniem dla krzewów i drobniejszych drzew mogą być opady mokrego śniegu. Jeśli widzimy że śnieg wyraźnie obciąża gałęzie, należy go obsypać. W skrajnych przypadkach (a w ostatnich latach niestety takie śniegi się zdarzały), gałęzie mogą się całkiem połamać, a krzewy nawet nie przeżyć zimy.
 
Drugim zagrożeniem dla roślin jest brak wody. Mroźne suche powietrze bardzo wysusza rośliny, szczególnie gatunki zimozielone, które dodatkowo tracą wodę przez swoje liście i igły. Dodatkowo, z powodu zamarzniętej ziemi drzewa i krzewy mają utrudniony pobór wody z gleby. Jeśli więc po mrozach przyjdzie odwilż i temperatura powyżej zera, można drzewa i krzewy po prostu podlać.