Strona główna

Czy to koniec wiosennego zabijania ptaków w Libanie?

Jest szansa, że zakończą się masowe polowania na ptaki na terenie Libanu. Z początkiem kwietnia polski ambasador w Libanie Wojciech Bożek spotkał się z nowo powołanym ministrem środowiska, Mohammadem Mahnouk, który poinformował o nowym rządowym dekrecie ustanawiającym służbę ochrony przyrody, który ma rozwiązać problem zabijania migrujących ptaków.

Podczas rozmowy minister zapoznał się z trudną sytuacją ptaków migrujących i z działaniami podjętymi do tej pory przez ambasadę we współpracy z Grupą Ekologiczną, OTOP i lokalnymi organizacjami pozarządowymi.

Jednocześnie Machnouk poinformował o nowym rządowym dekrecie, który otwiera drogę do stworzenia wyspecjalizowanej formacji pilnującej respektowania obowiązującego w Libanie od 2004 r. prawa dotyczącego polowań. W planach jest wprowadzenie okresów ochronnych dla różnych gatunków oraz stworzenie ogólnokrajowego rejestru naruszeń. Zaświadczenie o nie figurowaniu w takim rejestrze mogłoby stać się jednym z dokumentów wymaganych przy ubieganiu się o wizę Schengen.

− Z uwagi na bardzo napiętą sytuację polityczną w kraju i regionie trudno obecnie stwierdzić, kiedy zapowiadane rozwiązania zostaną wprowadzone w życie. Widać jednak coraz liczniejsze zaangażowanie wielu osób w próbę rozwiązania problemu, co pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość. – mówi Antoni Marczewski z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Od kilku tygodni w Internecie i innych mediach głośno jest o masowych polowaniach na ptaki na terenie Libanu. Ich ofiarą padają m.in. bociany, cieszące się ogromną sympatią Polaków. Problem dotyczy nie tylko Libanu − Malta jest jedynym krajem w UE, gdzie wciąż legalne są wiosenne polowania na przepiórki i turkawki. Poza turkawkami i przepiórkami zabijanych jest wiele gatunków chronionych, m.in. flamingi, bociany, czaple, dudki, jaskółki czy jerzyki. BirdLife Malta zebrało już 40 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum ws. zniesienia wiosennych polowań na ptaki oraz złożyło oficjalne zawiadomienie do Sądu Najwyższego o naruszaniu przez rząd Malty krajowego prawa dotyczącego polowań.

– Jak słusznie zauważa znany brytyjski dziennikarz przyrodniczy Chris Packham, Malta mogłaby czerpać ogromne korzyści ekonomiczne z rozwoju ekoturystyki opartej na obserwatorach ptaków. Na tak małym obszarze podczas wiosennej i jesiennej migracji można spotkać ponad 300 gatunków przelatujących między Afryką i Europą. Niestety, obecnie ten potencjał nie jest wykorzystywany z powodu polowań. – mówi Marczewski.

BirdLife Malta prowadzi obecnie kampanię informacyjną, którą można wspomóc przekazując dowolną darowiznę za pośrednictwem portalu Indiegogo.

 

Źródło: ekologia.pl, OTOP