Strona główna

Naukowcy zachęcają do obserwacji dzięcioła białoszyjego

Dzięcioł białoszyi, krewny popularnego u nas dzięcioła dużego, zasiedla coraz więcej terenów na północnym zachodzie kraju. Naukowcy nie wiedzą, jak jego przemieszczanie wpływa na rodzime gatunki ptaków, dlatego zachęcają miłośników przyrody do obserwacji tego gatunku.

Ponieważ naukowcy wciąż nie mają pełnej wiedzy na temat dzięcioła białoszyjego, bardzo ważne jest systematyczne gromadzenie informacji na temat tego gatunku. Specjaliści z Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt Polskiej Akademii Nauk zachęcają do jego obserwowania.

Miesiące szczególnie sprzyjające obserwacji dzięcioła białoszyjego to marzec i kwiecień, wtedy przypada szczytowy okres aktywności tych ptaków. "Dzięcioły w okresie przedlęgowym wykazują wzmożoną aktywność związaną z zajmowaniem terytoriów, zalotami, a następnie kuciem dziupli. Głośno dają wówczas znać o sobie i są stosunkowo łatwe do wykrycia" - informuje na swojej stronie internetowej Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP).

Dzięcioł białoszyi jest bardzo podobny do blisko z nim spokrewnionego dzięcioła dużego – najliczniejszego gatunku dzięcioła w naszym kraju. Ma jednak kilka cech, które pozwalają odróżnić obydwa gatunki. Dzięcioł białoszyi ma jasne pióra nosowe przy nasadzie dziobu; różowe podogonie; delikatnie zarysowane kreski na bokach ciała. Cechuje go też bardzo mała ilość bieli na skrajnych sterówkach - piórach ogonowych u ptaków oraz brak czarnej linii łączącej czarny kark z kątem czarnego wąsa na szyi.

Dzięcioł białoszyi zamieszkuje różnorodne spektrum siedlisk, ale preferuje doliny rzeczne, stare sady, aleje i szpalery drzew, zadrzewione cmentarze, parki czy ogrody działkowe. Od lat 70. XX wieku dzięcioły białoszyje zasiedliły głównie wschodnią część kraju. Teoretyczna granica ich zasięgu przebiega na północ od Białegostoku, biegnie w kierunku południowo-zachodnim, omija od północy Warszawę, dochodząc w okolice Płocka i dalej skręca na południe w kierunku Górnego Śląska. Poza tym obszarem zaobserwowano jeszcze stanowiska we Wrocławiu.

"Areał lęgowy tego gatunku stale przesuwa się na północny zachód. Wciąż nie wiadomo, jak te zachodzące zmiany wpływają na rodzime gatunki, głównie na dzięcioła dużego. Nieznana jest również relacja odwrotna" - informuje OTOP.

Osoby, które chcą pomóc naukowcom i przeprowadzić swoje własne obserwacje, powinny posłużyć się metodą "stymulacji głosowej". Polega ona na tym, że będąc w miejscach potencjalnego bytowania dzięcioła białoszyjego należy odtworzyć - np. za pomocą telefonu komórkowego - nagranie głosu godowego i bębnienia dzięcioła, a potem nasłuchiwać ewentualnej reakcji. Serię emitowania odgłosów i nasłuchiwania należy powtórzyć. Jeśli jednak uda się nam wykryć dzięcioła, należy natychmiast przerwać emisję dźwięków. Łącznie kontrola jednego stanowiska powinna zająć maksymalnie 10 minut.

Odnotowywać należy zarówno obecność dzięcioła białoszyjego, jak i jego brak. Zanotować trzeba też inne zaobserwowane gatunki dzięciołów, ale także szpaków. Jeśli nie zaobserwujemy żadnego gatunku, kontrolę trzeba powtórzyć co najmniej tydzień później i - w miarę możliwości - potwierdzać stanowiska już zaobserwowane.

Szczegóły akcji, dane kontaktowe osób, do których należy nadsyłać zebrane obserwacje i przykładowe odgłosy wydawane przez dzięcioła białoszyjego, są dostępne na stronie internetowej.

 

Źródło: naukawpolsce.pap.pl