Strona główna

Wiosenna akcja ochrony płazów w podlaskiem

W Narwiańskim Parku Narodowym i Biebrzańskim Parku Narodowym (Podlaskie) ruszyła akcja ochrony płazów. Na wybranych trasach stawiane są płotki, by płazy, głównie żaby, mogły być wyłapane i bezpiecznie przeniesione przez drogę. Podobne akcje planują też inne parki.

W Narwiańskim Parku Narodowym płotki rozstawili studenci biologii Uniwersytetu w Białymstoku. Jak powiedziała PAP przewodnicząca koła biologów Iga Mierzwińska, płotki mają długość ok. 200 metrów, rozstawione są przy drodze Białystok - Wysokie Mazowieckie, w okolicach wsi Baciuty.

Płotki pozwalają na bezpiecznie migracje płazów, które na wiosnę przenoszą się z miejsc swojej zimowej hibernacji, czyli z pól, lasów, jezior, do płytkich zbiorników wodnych, by tam złożyć skrzek. Płazy wpadają do wkopanych między nimi specjalnych naczyń i są przenoszone przez drogi. Mierzwińska mówiła, że płotki studenci rozstawili już tydzień temu, ale z powodu niskich temperatur żaby się nie wybudzały. Dodała, że dopiero z rozpoczęciem kalendarzowej wiosny i wysokimi temperaturami płazy zaczęły migrować.

Uniwersytet w Białymstoku akcję ochrony płazów w Narwiańskim Parku Narodowym prowadzi od 2002 roku. Od tej pory udało się przenieść przez drogę ponad 37 tys. płazów. Mierzwińska powiedziała, że to głównie gatunki żab: moczarowej i grzebiuszki ziemnej.

Od lat akcję ratowania płazów prowadzi także Biebrzański Park Narodowy wspólnie z młodzieżą z Goniądza. Około 300 metrów płotków, kupionych kilka lat temu za pieniądze z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, stanęło przy drodze z Goniądza do Wólki Piasecznej. Piotr Tałałaj z Biebrzańskiego PN poinformował PAP, że od piątku pracownicy parku i wolontariusze przenoszą już płazy.

Akcja nad Biebrzą potrwa około trzech-czterech tygodni. W 2013 roku, dzięki płotkom ustawionym w tym samym miejscu, udało się uratować i bezpiecznie przenieść przez drogę ponad 1,2 tys. różnych gatunków płazów. Piotr Tałałaj ocenił, że to był rekordowy rok. W 2012 r. przeniesiono dla porównania 390 płazów. Wśród uratowanych w 2013 r. zdecydowanie najwięcej było żab brunatnych. Ratowano też ropuchy szare, grzebiuszki ziemne, kilkanaście traszek zwyczajnych. Nie wiadomo, dlaczego w 2013 r. było tak dużo płazów. Tałałaj mówi, że być może miała na to wpływ mokra zima. Wśród przenoszonych płazów sporo było młodych osobników, co może oznaczać, że dobrze przezimowały.

Do akcji ratowania żab przygotowuje się również Białowieski Park Narodowy. Park szuka wolontariuszy. Płotki ustawia się od lat na drodze Białowieża-Pogorzelce. "Na Polanie Białowieskiej najczęściej spotyka się ropuchy szare. Te pożyteczne zwierzęta wiedzione do wody biologicznym ślepym instynktem niejednokrotnie trafiają na jezdnię, gdzie czyha na nie niebezpieczeństwo - przejeżdżające samochody" - pisze park na swojej e-stronie zachęcając do pomagania płazom.

Ratować płazy zamierzają również Wigierski Park Narodowy i Suwalski Park Krajobrazowy. Jednak na Suwalszczyźnie niektóre zbiorniki wodne są jeszcze zamarznięte, a płazy nie obudziły się z zimowej hibernacji.

 

Źródło: naukawpolsce.pap.pl,