Strona główna

Bociani dramat w gnieździe w Przygodzicach

 

Bociani dramat w gnieździe w Przygodzicach

Bocian z obserwowanego przez tysiące internautów gniazda w Przygodzicach opuścił partnerkę. Bez niego bocianica nie miała szans wysiedzieć jaj, więc wyrzucała je z gniazda. Pisklaki w tym roku już się pewnie nie pojawią - poinformował ornitolog Paweł Dolata.

Jak przypomniał ekspert z Południowowielkopolskiej Grupy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, w tym roku w gnieździe w Przygodzicach koło Ostrowa Wielkopolskiego pierwsza pojawiła się samica - była już tam 1 kwietnia, ale dopiero od 11 kwietnia zaczęła regularnie w gnieździe nocować i wzięła się za porządki. 14 kwietnia do gniazda dołączył partner i już po czterech minutach bociany „skonsumowały” swój związek.

Dolata wyjaśnia, że nie sposób stwierdzić, czy para, którą można obserwować w tym roku to te same osobniki, które internauci poznali w zeszłym roku. Chociaż internauci nadali bocianom imiona "Przygoda" i "Dziedzic", nie oznacza to, że co roku w gnieździe zamieszkuje ta sama para ptaków. Wiadomo, że przez siedem lat projektu w gnieździe mieszkały co najmniej trzy różne samce, z których tylko jeden miał obrączkę. Dolata zaznacza, że dorosłe bociany nie są obrączkowane - obrączkować daje się jedynie pisklęta. Jeśli chodzi o samice - nie wiadomo, ile "Przygód" zamieszkiwało już gniazdo.

Według Dolaty przylot samicy jako pierwszej z pary na gniazdo jest nietypowy dla gatunku, ale w Przygodzicach obserwowano to także w latach 2009 i 2012. Ornitolog podkreślił, że tak dokładne informacje o zachowaniach bocianów zawdzięczamy wolontariuszom z forum internetowego obserwatorów (www.bocianyzprzygodzic.pun.pl).

Pierwsze jajo pojawiło się w gnieździe 15 kwietnia. Zostało jednak przesunięte z dołka gniazdowego na skraj gniazda, a potem z niego wyrzucone. "Kto oglądał przekaz z gniazda w poprzednich latach, wie, jak pieczołowicie rodzice opiekują się jajami i że nie ma mowy o przypadkowym wyturlaniu go na brzeg gniazda. Przez 7 lat przekazu - 7 lęgów po 5 jaj - nigdy bociany jajka nie wyrzuciły z gniazda" - zaznaczył Dolata. Jego zdaniem w tym roku stało się tak prawdopodobnie dlatego, że jajo było niezalężone - do kopulacji (odbywa się ona tylko w gnieździe) doszło zbyt późno przed zniesieniem jaja.

Samiec w dniu usunięcia jaja z gniazda nie pojawił się na gnieździe i nie nocował na nim, nie było go widać ani w kamerze, ani w okolicy gniazda. "A u bocianiej pary na początku sezonu to zasada, że partnerzy strzegą gniazda przed innymi bocianami i pilnują swojej wzajemnej wierności" - zaznacza badacz. Para pojawiła się na gnieździe dopiero rano w środę 17 kwietnia i przystąpiła do „amorów”. Jednak okazało się, że samiec jedynie na krótko odwiedza gniazdo i nie nocuje na nim. Co więcej, samica samotnie musi odpierać ataki bocianiego intruza (lub intruzów - nie wiadomo, bo bociany nie są obrączkowane), który odważył się wykradać siano wyściełające jej gniazdo.

Bocianica od 17 kwietnia co dwa dni znosiła wieczorem jajo, a rankiem usuwała je z gniazda. Zdarzyło się to już pięć czy sześć razy. Samica samotnie bowiem nie ma szansy wysiedzieć jaja: wysiadywanie trwa ok. 35 dni, jajka muszą cały ten czas być ogrzewane. Inaczej, jeśli jaja są zapłodnione, zarodki w nich mogą obumrzeć. A tymczasem samica musi zdobywać pokarm. Zwykle, kiedy leciała żerować, przy wysiadywaniu zastępował ją samiec. Samica pozbywała się więc jajek, licząc że jeszcze znajdzie partnera. Obecnie w gnieździe przebywa tylko samica - brak partnera nie daje póki co szans na wysiedzenie jaj i wychowanie piskląt. Dolata uważa, że w tym roku może być już za późno, by bociany mogły odchować młode. W tym roku pisklęta w Przygodzicach prawdopodobnie się już nie pojawią.

Co roku bociany z gniazda w Przygodzicach znosiły pięć jaj, wychowywały od dwóch do nawet pięciu młodych.

Projekt internetowej obserwacji bocianów białych w Przygodzicach „Blisko bocianów” jest realizowany przez Południowowielkopolską Grupę Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków - polskiego partnera międzynarodowej sieci towarzystw ochrony ptaków i ich siedlisk BirdLife International - przy współpracy Gminy Przygodzice oraz firmy TKTelekom S.A. Projekt ruszył wiosną 2006 r. Gniazdo to położone jest w Wielkopolsce, w gminnej wsi Przygodzice (www.przygodzice.pl), w powiecie ostrowskim.

Celem projektu jest przybliżenie wszystkim miłośnikom przyrody życia bociana białego. Polska populacja bociana białego, licząca ok. 50 tys. par, jest największą na świecie i stanowi około 1/5 całej populacji światowej.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Więcej o zrównoważonym rozwoju, zachowaniach proekologicznych i sposobach dbania o środowisko naturalne na www.ogrodostojazwierzat.pl. Więcej na temat ochrony bioróżnorodności, racjonalnej gospodarki odpadami, nie marnowania wody i zwiększania efektywności energetycznej na stronie Kampanii na rzecz Rozwoju Zrównoważonego 2011-2014, dofinansowanej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.