Strona główna

Puszczyk-gapowicz zamieszkał w Puszczy Knyszyńskiej

 

Puszczyk-gapowicz zamieszkał w Puszczy Knyszyńskiej

Do lasów Puszczy Knyszyńskiej trafił puszczyk, który przyjechał na Podlasie… na gapę. Ptak pokonał niemal 400 km między kabiną, a naczepą tira jadącego z południa Polski do Białegostoku.

Puszczyki w lutym kończą okres godowy. Być może nasz bohater, nie znalazłszy swojej drugiej połówki w lasach pod Biłgorajem, postanowił odbyć podróż w nieznane, aby gdzieś dalej znaleźć swoje szczęście. Jako że puszczyki nie odbywają lotów na duże odległości i trzymają się swojego terytorium przez cały rok, nasz bohater, jako sowa – mądra głowa, wykombinował sobie, że skorzysta z, innego niż własne skrzydła, środka lokomocji. Padło na ciężarówkę, która przemierzała Polskę z południa na północ. Puszczyk „wsiadł” w biegu (czy też w locie), wybierając miejsce siedzące na przewodach elektrycznych i hydraulicznych ciągnika. Zrobił to pod osłoną nocy – w końcu puszczyki to ptaki zaczynające aktywność o zmroku.

Kiedy kierowca ciężarówki, dotarłszy rano na miejsce, zaczął się zabierać za odpinanie naczepy, widok puszczyka mocno go zaskoczył. Skojarzył wtedy, że w okolicach Biłgoraja rzeczywiście usłyszał uderzenie w kabinę – prawdopodobnie właśnie wtedy puszczyk rozpoczął swoją podróż. Przytomny kierowca zadzwonił do białostockiej straży miejskiej, która skierowała na miejsce Ekopatrol. Strażnicy umieścili ptaka w bezpiecznej klatce i przewieźli do zaprzyjaźnionej lecznicy dla zwierząt. Po badaniu weterynaryjnym okazało się, że puszczyk nie miał na szczęście żadnych złamań i był w nie najgorszej kondycji.

- Puszczyk początkowo na pewno był w szoku, ale jego stan był całkiem dobry, dlatego trafił z powrotem na wolność – mówi Dariusz Poznański, który zajmuje się leczeniem dzikich ptaków. Wyjaśnia przy tym, że nasz puszczyk jest przedstawicielem popielatej odmiany barwnej tego gatunku (jest jeszcze ruda), ale czy jest to samiec czy samica – pozostaje zagadką, bo zróżnicowanie płciowe u tych ptaków jest bardzo słabo zaznaczone.

W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać kciuki za to, aby nasz żądny przygód bohater odnalazł na Podlasiu swoje miejsce na ziemi. W przeciwnym razie zapewne za jakiś czas znów usłyszymy o puszczyku, który odbył kilkusetkilometrową podróż z Białegostoku – kto wie, może tym razem – pociągiem!

Źródło: Lasy Państwowe
Autor: Maria Nowicka-Szpakowicz, RDLP w Białymstoku, Zdjęcia: Straż Miejska w Białymstoku

Więcej o zrównoważonym rozwoju, zachowaniach proekologicznych i sposobach dbania o środowisko naturalne na www.ogrodostojazwierzat.pl. Więcej na temat ochrony bioróżnorodności, racjonalnej gospodarki odpadami, nie marnowania wody i zwiększania efektywności energetycznej na stronie Kampanii na rzecz Rozwoju Zrównoważonego 2011-2014, dofinansowanej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.